czwartek, 28 maja 2009

A może praca pozycjonera

Miliony artykułów już powstało na temat pozycjonowania. Nie mam zamiaru tutaj odkrywać Ameryki ani nawet Marsa, ale coś dam od siebie. Tak pomyślałem, że napiszę tutaj parę zdań o tym.

Wysłałem wczoraj swoje CV do firmy zajmującej się budowaniem wizerunku w internecie - strony internetowe, prezentacje multimedialne, itp. Jeśli chodzi o stanowisko to jest to specjalista ds. pozycjonowania i optymalizacji stron. Mają genialną stronę www. Wprawdzie animacja we flashu, ale bardzo mi się spodobała. Technicznie rozwiązana doskonale, pomysł bardzo ciekawy. jednym słowem: miód. Można na niej zobaczyć wszystkich pracowników. Jak tak stwierdził mój kumpel: sami nieprzeciętni ludzie. Co do pracy to myślę, że mam jakieś szanse. Słyszałem, że zawód pozycjonera nie jest jeszcze w Polsce tak powszechny i trudno się szuka takich pracowników. Nie uczą tego (jeszcze) w szkołach, więc najlepsi specjaliści w tej dziedzinie to najczęściej samouki i entuzjaści. Mogę się zaliczyć do tego grona, gdyż pozycjonowaniem się interesuję. Ciekawi mnie w tym ten fenomen pozycjonowania. Ciężko mi to tak po prostu wyjaśnić. Fajne w tym jest ten szereg różnych działań, ta idea seo. Nie ma co. Fajna zajawka! :) Co do pracy jako pozycjoner - zawsze o tym marzyłem. Aktualnie pracuję w firmie tworzącej strony www, więc z pozycjonowaniem nie ma to za wiele wspólnego. Może tylko fakt, że optymalizuję strony, które tworzę. Ogólnie SEO to coś co mnie pociąga. Firma ta ma już gości od pozycjonowania, jednak szukają kolejnej osoby. Zastanawiałem się jak taka praca miałaby wyglądać. Czy to statyczna praca, czy jednak aktywna... Sam nie wiem, jaką ja bym wolał. Teraz mam bardzo bierną pracę. Z jednej strony mi to odpowiada. Jednak smutne jest to, że nie rozwijam się. Poza tym nieunormowana sytuacja tej firmy nie buduje morali. Przekłada się to na mój entuzjazm, więc coraz częściej z mniejszą ochotą chodzę do pracy.

Rekrutacja trwa do sierpnia więc pewnie sporo osób się zgłosi. Ogłoszenie widziałem w kilku miejscach, w tym na forum dla pozycjonerów. Może się okazać, że nie mam szans, ale kto nie próbuje ten nie wie czy było warto. W tak zacnym gronie pracować byłoby miło.

Wpis miał być o pozycjonowaniu jednak zjechałem trochę na inny tor... O samym pozycjonowaniu napiszę jeszcze napewno, bo jak wyżej napisałem temat mnie interesuje i nie zamierzam go tak podarować. Czyli co, powstał milionowy pierwszy artykuł. To nie kończąca się historia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz