Jakiś czas temu zacząłem grać w Tibię. O grze słyszałem już dawno temu i nawet były próby grania. Nigdy jednak jeszcze nie siadłem do tego bardziej poważnie. Kilka dni temu postanowiłem że to zmienię. Zainstalowałem Tibię, utworzyłem konto na ich stronie, potem postać i nareszcie mogłem się zalogować w grze.
Co to jest Tibia?
Jest to internetowa gra sieciowa RPG, do której gry potrzebny jest klient instalowany na komputerze. W praktyce wygląda to tak, że ściąga się ze strony Tibii grę (ma max 20 mb), tworzy konto i postać na stronie i włącza grę. W niej logujemy się do ów konta i zaczynamy grę. Jak wygląda gra? Bardzo prosto. Powstała ona jeszcze za czasów, kiedy grafika 3d była czymś nieogarnionym :) Wszystko obserwujemy z góry w 2d.
Nie umniejsza to jednak całego efektu. Niegdyś bardzo interesowały mnie gry typu RPG, próbowałem nawet napisać tekstową grę. Nic z tego nie wyszło, tzn. nie ukończyłem jej, ale przyniosło mi to bardzo dużo doświadczenia, szczególnie w programowaniu w Turbo Pascalu. Nauczyłem się też jak mniej więcej zasiadać do większych projektów. Doświadczenie jak wiadomo jest bezcenne! :) Grywałem również w grę tekstową Otchłań, byłem nią niezwykle zafascynowany, brakowało mi w niej choć odrobinę wizualizacji korytarzy (w ASCII czy coś). Moja orientracja w terenie do dzisiaj na tym cierpi :) Bardzo chętnie pograłbym w nią dzisiaj pod warunkiem, że dałoby się w nią grać multiplayerem.
Tibia jest jakby idealną grą dla ludzi poszukujących prostych gier RPG online. Przez kilka dni wykonałem parę questów, wprawdzie prostych ale jaka satysfakcja! Pokonałem kilkanaście królików, jeleni i szczurów. Zbieram siły na walki z potworami z podziemi, tam się odpowiednie dźwignie rusza i wypuszcza pojedynczo potwory. Próbowałem raz jednego zabić, jednak zabrał mi mnóstwo energii i ledwo co uszedłem z życiem. Muszę wyzbierać dużo mięsa żeby po walce (lub w międzyczasie) zregenerować swoje siły. Myślę, że będę wracać co jakiś czas do tej rozgrywki, bo wrażenia są ciekawe. Daje mi to satysfakcję. Jednak jest pewien ból. Otóż mam tą świadomość, że jest mnóstwo graczy, którzy tak się wtopili w grę, że stworzyli swoisty krąg graczy, a co się z tym wiąże slang, słownictwo, sposób gry. Nie chcą dopuścić nowych do siebie. Nie twierdzę, że robią źle. Napewno jest to moja wina, bo mam spore zaległości :)
Będę grać. Wiem, że jestem dopiero na początku i dużo przede mną, dlatego szereg odkryć mam przed sobą. Nie mam czasu zwyle codziennie grać, ale raz na tydzień napewno zagram. Tibia - są spore szanse, żeby ją polubieć.
Tibia jest jakby idealną grą dla ludzi poszukujących prostych gier RPG online. Przez kilka dni wykonałem parę questów, wprawdzie prostych ale jaka satysfakcja! Pokonałem kilkanaście królików, jeleni i szczurów. Zbieram siły na walki z potworami z podziemi, tam się odpowiednie dźwignie rusza i wypuszcza pojedynczo potwory. Próbowałem raz jednego zabić, jednak zabrał mi mnóstwo energii i ledwo co uszedłem z życiem. Muszę wyzbierać dużo mięsa żeby po walce (lub w międzyczasie) zregenerować swoje siły. Myślę, że będę wracać co jakiś czas do tej rozgrywki, bo wrażenia są ciekawe. Daje mi to satysfakcję. Jednak jest pewien ból. Otóż mam tą świadomość, że jest mnóstwo graczy, którzy tak się wtopili w grę, że stworzyli swoisty krąg graczy, a co się z tym wiąże slang, słownictwo, sposób gry. Nie chcą dopuścić nowych do siebie. Nie twierdzę, że robią źle. Napewno jest to moja wina, bo mam spore zaległości :)
Będę grać. Wiem, że jestem dopiero na początku i dużo przede mną, dlatego szereg odkryć mam przed sobą. Nie mam czasu zwyle codziennie grać, ale raz na tydzień napewno zagram. Tibia - są spore szanse, żeby ją polubieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz